|
Brawo Pani Ewo !! Ci którzy dyskredytują ten film,zdaje się nie mieli odwagi wejść w ten tłum pod pałacem i zapytać go "swoim" głosem o motywy które nim kierują. A przecież to oni - nasze - dziennikarskie - wielokrotnie nagradzane - "autorytety" powinni mając taki mandat popularności, wysłuchać i zrelacjonować nam "prawdziwe i rzeczywiste" intencje tych którzy przyszli pod Pałac. Brakuje mi zatem relacji pani Olejnik,i pani Kolendy-Zalewskiej,panów Miecugowa,Kuzniara,Morozowskiego,i innych mniej "obsypanych" figurkami za popularność,rzetelność,prawdomówność itp.itd. Gdzież byli dociekliwi w prawdzie redaktorzy i nadredaktorzy jak pan Michnik,Żakowski,,Wołek,Władyka,Wroński,panie Kublik,Wielowieyska,Paradowskia ? Gdzież to był nadautorytet,posiadacz tony "Wiktorów" onegdaj szykowany na prezydenta pan Tomasz Lis ? Przecież oni wszyscy razem wzięci stanowili by dla przebywających pod Pałacem polaków,krynicę prawdy i konfesjonał . Dlaczego nie wyszli do ludzi ? Dlaczego nie rozmawiali z nimi ? Przecież są tacy popularni,lubiani i cenieni,między innymi za obiektywizm .... A może to wszystko jest już z zupełnie innego koszmaru? Koszmaru w którym inni decydują kogo mamy słuchać i podziwiać. Głosuj (0)
|
Ci którzy dyskredytują ten film,zdaje się nie mieli odwagi wejść w ten tłum pod pałacem i zapytać go "swoim" głosem o motywy które nim kierują.
A przecież to oni - nasze - dziennikarskie - wielokrotnie nagradzane - "autorytety" powinni mając taki mandat popularności, wysłuchać i zrelacjonować nam "prawdziwe i rzeczywiste" intencje tych którzy przyszli pod Pałac.
Brakuje mi zatem relacji pani Olejnik,i pani Kolendy-Zalewskiej,panów Miecugowa,Kuzniara,Morozowskiego,i innych mniej "obsypanych" figurkami za popularność,rzetelność,prawdomówność itp.itd.
Gdzież byli dociekliwi w prawdzie
redaktorzy i nadredaktorzy jak pan Michnik,Żakowski,,Wołek,Władyka,Wroński,panie Kublik,Wielowieyska,Paradowskia ?
Gdzież to był nadautorytet,posiadacz tony "Wiktorów" onegdaj szykowany na prezydenta pan Tomasz Lis ?
Przecież oni wszyscy razem wzięci stanowili by dla przebywających pod Pałacem polaków,krynicę prawdy i konfesjonał .
Dlaczego nie wyszli do ludzi ?
Dlaczego nie rozmawiali z nimi ?
Przecież są tacy popularni,lubiani i cenieni,między innymi za obiektywizm ....
A może to wszystko jest już z zupełnie innego koszmaru?
Koszmaru w którym inni decydują kogo mamy słuchać i podziwiać.